Kiedy byłam już 1 dzień w watasze dołączył do nas pewien wilk.Na
początku nie mówił zbyt wiele o osobie.Starałam się się z nim
zapoznać.Niestety było ciężko.Cały czas albo mówił tylko pojedyncze
słowa albo mnie ignorował.Lecz pewnego dnia wszystko się odmieniło.
Kiedy przechodziłam koło jaskini ognia zobaczyłam ,że jakiś wilk
wychodzi z jaskini.Na początku nie wiedziałam kto to i po co wychodzi w
środku dnia. Postanowiłam pójść za nim i tylko dzięki temu dowiedziałam
się ,że to właśnie ten wilk ,z którym próbowałam się zaprzyjaźnić.Szłam
za nim, aż doszliśmy do Świętego Lasu.Zdziwiło mnie to bardzo,gdyż po
co on miał tu przychodzić?Zapytałam się sama siebie po czym nie
wytrzymałam i wyszłam mu na spotkanie.
-Hej.Co tu robisz?spytałam ze zdziwieniem
-Kto ja?odpowiedział pytaniem na pytanie.
-Tak,po co przyszedłeś do Świętego Lasu?
-Ja mógłbym zapytać cię o to samo!wykrzyknął ze złością
-Hej ,ale nie nie mów do mnie takim tonem!odpowiedziałam zbulwersowana
-Wybacz trochę mnie poniosło.
-Ja tez cie przepraszam,bo przyszłam tu za tobą.
-Po co?
-No nie wiem.Chciałam się o tobie czegoś dowiedzieć,bo jesteś bardzo zamknięty w sobie.
-Rozumiem,ale czy to coś złego?Wydaje mi się ,że nie.
-No tak,ale jestem tu od nie dawna i szukam przyjaciół.
-Aha.No to jak tak.Słuchaj skoro ja też jestem nowy to się zaprzyjaźnijmy. Będzie nam tu łatwiej
-Zgadzam się.Tylko jeszcze jedna sprawa.Po co tu przyszedłeś?
-Jak wiesz nie znam swoich rodziców.Dlatego przychodzę tu,bo jak byłem
jeszcze mamy pamiętam tylko mamę,która przyszła tu ze mną.Jednak nie
pamiętam po co.Dlatego przychodzę tu czasem ,żeby sobie ja przypomnieć.
-Och rozumiem.Przepraszam ,że byłam tak ciekawska.
-Nie ma za co.
-Słuchaj powinniśmy już wracać.
-Tak masz rację.
Kiedy doszliśmy już do jaskini wody Ares zapytał:
-A tak ,sokoro jesteśmy przyjaciółmi to jak się nazywasz?
-O wybacz,jestem Atena.A ty?
-Atena piękne imię.Ja jestem Ares.
-Dwa imiona na A,chyba do siebie pasujemy.
-Ta.Miłych snów,dobranoc.
-Dobranoc.
Tej nocy nie spałam.Cały czas rozmyślałam nad Aresem.Myślałam o nim i choć bym chciała przestać o nim myśleć nie mogłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz